Cześć! Tu ekipa NooToo.
Jesteśmy parą z 20-letnim stażem, dwoma dyplomami inżyniera i nieskończoną ilością wspólnych projektów. Nasza historia to klasyczny miks technologii i emocji.
Sławek - techniczny mózg operacji. Wpada w projektowe „rabbit hole”, robi doktoraty z każdego ustawienia drukarki 3D i dba o to, by każda lampa była inżynierskim majstersztykiem. Podrzuć mu inny temat to mini doktorat gwarantowany.
Kasia - estetyczna dusza, słucha głosu ze środka mówiącego „rób swoje”. To ona pilnuje, by nasze formy miały to coś, co ociepla dom. Pasjonatka ogródkowania. Jak to zastanawia się Sławek - ile w tym roku worków ziemii i kompostu „wsypie” w te 350 metrów kwadratowych.
Kiedyś byliśmy wiernymi fanami Marie Kondo i surowego minimalizmu. Ale życie (i nasz energiczny 3-latek!) zweryfikowało to podejście. Dziś coraz bliżej nam do przytulności, miękkich materiałów i zabawy kształtem. Sami jesteśmy w procesie zmian – stopniowo zamalowujemy białe ściany, wprowadzamy więcej koloru i, co najważniejsze, stawiamy na nastrojowe, punktowe oświetlenie.
W NooToo projektujemy tak, jak sami żyjemy: solidnie, bo znamy zasady projektowania przemysłowego, ale z luzem, który pozwala na nowo polubić własną przestrzeń. Kiedy nie drukujemy lamp, pewnie łapiemy wiatr w żagle albo po prostu chillujemy całą trójką.
Chcemy, żeby nasze lampy pomogły Wam przejść tę samą drogę, którą idziemy my – od katalogowej bieli do wnętrza, które ma duszę i kolor.

